kontrole drogowe tagged posts

Samochodem na Wielkanoc

Rząd zniechęca do wyjazdów na święta wielkanocne. Można to zrobić, ale dalsze wyjazdy są znacznie utrudnione. Obecne przepisy będą obowiązywać co najmniej do 9 kwietnia 2021 roku.

Rząd nie zabrania Polakom świątecznych wyjazdów, ale rekomenduje zostać w domu. Radzi, prosi i zaleca. Od 27 marca 2021 roku obowiązują nowe, bardziej restrykcyjne zasady funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Niektóre mocno utrudnią zorganizowanie podróży do rodziny. Dlatego lepiej spędzić tegoroczne święta w gronie najbliższych.

Jeśli jednak zdecydujemy się na świąteczną podróż samochodem w bardziej odległe zakątki Polski, warto ją zaplanować lepiej niż zazwyczaj i wziąć pod uwagę kilka aspektów:

  1. Można spodziewać się wzmożonych policyjnych kontroli.
  2. W samochodzie trzeba mieć medyczną maseczkę.
  3. Nie zrobimy przerwy na obiad w restauracji.
  4. Zakupy w podróży będą utrudnione.
  5. Obowiązuje limit osób w dużych samochodach i busach.
  6. Przygotowania do wyjazdu należy rozpocząć z wyprzedzeniem.
  7. Jeśli mamy rodzinę za granicą, przełóżmy wizytę na inny okres.

Jak co roku w czasie świąt wielkanocnych na polskich drogach będzie więcej policji. Oprócz pilnowania porządku oraz bezpiecznej, przepisowej jazdy, policjanci będą reagować w przypadkach naruszenia przepisów epidemicznych: organizowania spontanicznych zgromadzeń (na przykład na parkingach), odpowiedniej liczby osób w autach oraz obowiązkowego wyposażenia.

Od pewnego czasu oprócz standardowych elementów: trójkąta, gaśnicy, itp., kierowca musi mieć w samochodzie maseczkę. I to medyczną, zgodną z aktualnymi przepisami. Przyłbica, bawełniana maseczka albo szalik nie wystarczą.Osłony twarzy będziemy potrzebować w trakcie kontroli drogowej (czasami wystarczy przyłożyć dokumenty do szyby bez jej otwierania) oraz każdego wyjścia z samochodu: na stacji benzynowej, do sklepu czy toalety.

Wyjazd na Wielkanoc. W czasie kontroli drogowej nie wolno wysiadać z auta. Pamiętajmy, by bez wyraźnego polecenia policjanta nie wychodzić z samochodu, tylko poczekać za jego kierownicą, lekko opuścić szybę i przygotować niezbędne dokumenty. A propos przerwy w podróży: zwykle oprócz szansy na rozprostowanie kości, przystanek wiąże z posiłkiem lub chociaż kawą. Tym razem nie zjemy obiadu w restauracji ani nawet przekąski na stacji paliw. Niezależnie od posiłku, jaki sobie zaplanujemy, spożyjemy go w samochodzie albo na parkingu. Dlatego może warto przygotować tradycyjną „wałówkę”. Będzie taniej i zdrowiej. Jeśli zapomnimy wziąć ze sobą suchy prowiant, może być problem ze zrobieniem zakupów w ostatniej chwili. Nawet w przedświąteczne dni, ponieważ centra handlowe znacznie ograniczają działalność. Wprawdzie sklepy spożywcze, apteki, drogerie, saloniki prasowe oraz księgarnie mogą być czynne, ale z powodu małego ruchu w centrach handlowych, wielu właścicieli i tak decyduje się je zamknąć. To utrudni nie tylko organizację posiłku, ale i kupno prezentu w ostatniej chwili.

Podróż na święta wielkanocne. Co drugie miejsce w busie i na parkingu. Pamiętajmy o tym, że zgodnie z przepisami na parkingu można zajmować tylko co drugie miejsce i o dopuszczalnej liczbie osób w samochodzie. Wprawdzie obowiązuje w niewielu modelach – tylko tych, które mają 8 lub 9 miejsc na pokładzie – ale jeśli jeździmy na co dzień busem albo dużym minivanem, warto wziąć to pod uwagę.W takim samochodzie mogą być zajęte tylko cztery fotele. Za to w ciasnym minivanie może podróżować aż siedem osób. Przepis został wprowadzony, aby ograniczyć działalność firm prowadzących usługi przewozowe, ale… obowiązuje wszystkich. Dlatego jeśli trafimy na policjanta-służbistę, może być problem. Przede wszystkim trzeba zabrać się za przygotowania do wyjazdu znacznie wcześniej. Wprawdzie samochodowe myjnie, serwisy mechaniczne oraz wulkanizacyjne są czynne, ale na pewno przed świętami zapanuje w nich ogromny tłok. Ze względu na zdrowie fizyczne i dobrostan psychiczny nie czekajmy z pojechaniem do nich do ostatniej chwili. Zrobiło się ciepło i wielu kierowców przed dalszą podróżą może planować wymianę opon na letnie. To dobry pomysł, bo pozwoli ograniczyć zużycie zimowych opon, chyba że wybieramy się w góry. Wtedy radzimy zostawić zimowe opony i zmienić je dopiero po powrocie ze świątecznego wyjazdu.

Lepiej nie planować zagranicznego wyjazdu na święta wielkanocne

Najgorzej wygląda sytuacja w przypadku osób planujących wyjazd do rodziny mieszkającej za granicą. Po pierwsze: nie zjemy posiłku w restauracji, po drugie: nie przenocujemy w hotelupo trzecie: ruch graniczny został mocno ograniczony. Zarówno w przypadku przekraczania zachodniej granicy Polski z Niemcami, jak i południowej z Czechami oraz Słowacją, konieczne jest przedstawienie wyniku aktualnego testu na koronawirusa.

Test nie może być starszy niż 48 godzin i oczywiście jego wynik musi być negatywny. Takie przepisy obowiązują wszystkich podróżnych, niezależnie od środka transportu. Wyłączone są z nich osoby po szczepieniu ochronnym na SARS-CoV-2, jeśli mogą je potwierdzić zaświadczeniem.

Lista dopuszczonych szczepionek znajduje się na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych . Zaświadczeń w czasie przekraczania granicy nie potrzebują również ludzie, którzy chorowali na Covid w ciągu poprzednich sześciu miesięcy, pracownicy transgraniczni, uczniowie, dzieci w wieku przedszkolnym oraz ich opiekunowie. Na stronie Straży Granicznej jest wymienionych jeszcze kilka mniej istotnych wyjątków.

Na koniec trzeba przypomnieć, że 27 marca 2021 roku po raz pierwszy od dawna zabroniono prowadzenie działalności usługowej salonom fryzjerskim i kosmetycznym. Dlatego na rodzinnym obiedzie będziemy wyglądać mniej korzystnie niż w poprzednich latach. To może być kolejny argument przemawiający za tym, żeby zostać w domu. Najważniejszym jest jednak zdrowie nasze i naszych najbliższych (moto.pl)

Więcej...

Za ciężki o prawie 40 ton

Blisko 80-tonowy zestaw przewoził prasę przemysłową bez wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego o masie powyżej 60 ton. Ciężarówka nie była też pilotowana, a jej długość przekraczała dopuszczalną normę. Inspektorzy kujawsko-pomorskiej Inspekcji Transportu Drogowego wstrzymali nieprawidłowy transport maszyny. Przewoźnikowi grozi wysoka kara pieniężna.

W czwartek (18 czerwca) na bydgoskim odcinku krajowej „dziesiątki” patrol ITD zatrzymał do kontroli 9-osiowy zestaw, którym przewożono prasę przemysłową w okolice Bydgoszczy.

Zespół pojazdów z ładunkiem ważył  79,15 tony. To prawie dwa razy więcej niż powinien – dopuszczalna masa całkowita wynosi bowiem 40 ton. Zestaw ten był również za długi. Przewoźnik nie posiadał wymaganego w tym przypadku  zezwolenia kategorii VII, uprawniającego do przejazdu po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego o masie całkowitej przekraczającej 60 ton. Oprócz tego nie zapewnił pilotażu na trasie przejazdu ponadgabarytowej ciężarówki.

Nienormatywny zestaw skierowano na wyznaczony parking strzeżony do czasu uzyskania przez firmę transportową zezwolenia. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie w sprawie nałożenia wysokiej kary pieniężnej za stwierdzone nieprawidłowości. Dodatkowo będzie musiał pokryć koszt pilotażu ciężarówki na parking i zapłacić za postój. (gitd.gov.pl)

Więcej...

Długi czerwcowy weekend

Rozpoczynają się wyjazdy na długi czerwcowy weekend. Inspekcja Transportu Drogowego apeluje o rozwagę, ostrożność i zdjęcie „nogi z gazu”. O działaniach Inspekcji w trakcie długiego weekendu mówił podczas briefingu Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego.

ITD zadba o bezpieczeństwo podróżnych

Prędkość, trzeźwość, stan techniczny pojazdów, przestrzeganie zakazów ruchu – te aspekty bezpieczeństwa w najbliższych dniach będą w szczególnym zainteresowaniu Inspekcji Transportu Drogowego.

Już dziś spodziewamy się większego ruchu na drogach. Aby zapewnić podróżującym bezpieczeństwo, Inspekcja będzie prowadziła kontrole m.in. prędkości oraz trzeźwości kierowców. Niestety wciąż ujawniane są przypadki prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu i to również przez kierujących pojazdami ciężarowymi. Wczoraj na A4 inspektorzy zatrzymali kierowcę kilkudziesięciotonowego zestawu ciężarowego, który miał ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Takie zachowanie to igranie własnym i cudzym życiem – podkreślił Szef ITD Alvin Gajadhur.

Kontrole będą prowadzone na głównych szlakach komunikacyjnych, gdzie spodziewany jest największy ruch oraz na wytypowanych odcinkach dróg.

Zwolnij! Dostosuj prędkość do warunków na drodze

Najbardziej niebezpieczne odcinki dróg będą monitorowane przez system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym z wykorzystaniem ponad 500 urządzeń rejestrujących.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku system fotoradarowy zarejestrował ponad 560 tys. naruszeń – to mniej o 26 proc. niż rok wcześniej. Rośnie niestety liczba przypadków brawurowej i nieodpowiedzialnej jazdy. Ponad 2,7 tys. kierowców przekroczyło prędkość w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h.– mówiła Karolina Wieczorek z-ca Głównego Inspektora Transportu Drogowego.  

Niechlubni rekordziści przekraczali dozwoloną prędkość nawet o 130 km/h. Tak było w lutym w województwie lubuskim w miejscowości Jędrzychowice, gdzie kierujący jechał z prędkością 181 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h. Niewiele mniej na liczniku miał kierowca, który przejeżdżał przez małopolską miejscowość Podgórska Wola. W obszarze zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o 127 km/h.

Apeluję do kierowców o rozsądek, o dostosowanie prędkości do sytuacji na drodze, o przewidywanie skutków swoich decyzji. Przy tak dużych rozwijanych prędkościach skutki zdarzeń drogowych mogą być tragiczne. Myślmy o swoim bezpieczeństwie, swoich najbliższych i innych uczestników ruchu drogowego. – podkreślił Główny Inspektor Transportu Drogowego.  Zaplanujmy podróż, sprawdźmy stan techniczny samochodu przed trasą, nie wyjeżdżajmy na ostatnią chwilę. Dojedźmy później, ale bezpiecznie – dodał Alvin Gajadhur.

W trakcie ubiegłorocznego czerwcowego weekendu system fotoradarowy CANARD zarejestrował blisko 18 tys. przypadków niestosowania się do ograniczeń prędkości.


Ograniczenia w ruchu – kogo i kiedy obowiązują?

Inspekcja przypomina, że 11 czerwca (czwartek – Boże Ciało) od godz. 8.00 do godz. 22.00 obowiązywać będzie zakaz ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton.

Z ograniczeń zwolnione są niektóre kategorie pojazdów, np. biorące udział w akcjach ratowniczych, humanitarnych, usuwaniu klęsk żywiołowych czy usuwaniu awarii. Ograniczeniom nie podlegają także pojazdy, którymi przewożone są artykuły szybko psujące się, lekarstwa i środki medyczne oraz wykorzystywane dla potrzeb bezpłatnych badań profilaktycznych. (gitd.gov.pl)

Więcej...

Koronawirus powodem ograniczenia kontroli trzeźwości

Zagrożenie koronawirusem zmienia sposób pracy drogówki. Policjanci nie będą używać szeroko wykorzystywanych do tej pory alkotestów bezustnikowych. Nie oznacza to jednak, że nie będzie żadnych kontroli trzeźwości.

Polska policja ogranicza kontrole trzeźwości kierowców w związku z groźbą pojawienia się koronawirusa.

Państwowa Inspekcja Sanitarna informuje o tym, że bezustnikowe urządzenia wykrywające alkohol w wydychanym powietrzu mogą być zagrożeniem dla kierowców. W związku z tym zapadła decyzja o czasowej rezygnacji z używania takich urządzeń.

Policjanci będą używać alkomatów posiadających ustniki. Należy spodziewać się ograniczenia liczby kontroli, ale każdy uczestnik kolizji czy wypadku, a także podejrzanie zachowujący się kierowca będzie badany pod kątem zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu.

Bezustnikowe testery alkoholu, zwykle żółte urządzenia AlcoBlow, trafiły do policji w 2014 r. Od tej pory zwiększyła się liczba kontroli trzeźwości. W 2013 r. było ich ok. 9 mln., a w 2018 r. 16,5 mln. W związku z zaleceniem Państwowej Inspekcji Sanitarnej należy spodziewać się mniejszej liczby przesiewowych akcji badania trzeźwości, takich jak „trzeźwy poranek”.

Więcej...

Busy na wadze ITD. Wyniki nie zawsze w normie

Ponad 7 ton ważył bus skontrolowany dziś przez opolską Inspekcję Transportu Drogowego – to o ponad 3,5 tony za dużo. Osiem przeciążonych busów zatrzymali także zachodniopomorscy inspektorzy ITD, którzy podczas jednodniowej akcji skontrolowali 43 pojazdy.

Stanowią poważne zagrożenie w ruchu drogowym, są przejawem nieuczciwej konkurencji i niszczą drogi. Niestety przeciążone pojazdy wciąż poruszają się po polskich drogach.

Dziś (28 lutego) na obwodnicy Opola ITD zatrzymała dwa busy. Pojazdy były zbyt ciężkie. W jednym przypadku normy przekroczono o ponad 100%. Dostawczak ważył 7,2 tony przy dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) 3,5 t. Także zachodniopomorscy inspektorzy ITD, którzy 27 lutego przeprowadzili akcję „BUS”, ujawnili szereg nieprawidłowości. Na 43 zważone pojazdy, 8 było za ciężkich. Za przekroczenie dmc, kierowców ukarano mandatami karnymi. Do czasu rozładowania nadmiaru ładunku, busy wycofano z ruchu. (gitd.gov.pl)

Więcej...

Mandat zapłaci właściciel auta, a nie kierowca – propozycja

Inspekcja Transportu Drogowego chce zmian w prawie, gdyż ściganie kierowców na podstawie zdjęć z fotoradarów jest nieefektywne. – Obecny system jest archaiczny, a procedura wystawiania mandatów skomplikowana, przewlekła i kosztowna – mówi Alvin Gajadhur, szef ITD. Zmiany dotkną właścicieli aut.

O sprawie informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Gazeta powołuje się na Alvina Gajadhura, który tłumaczył, że przy obecnych przepisach kierowcy unikają odpowiedzialności za przekroczoną prędkość. Jak? Nie przyznają się do tego, że to oni kierowali sfotografowany pojazd. Zamiast tego wskazują np. na osoby postronne czy cudzoziemców.

Zdarzają się sytuacje, że nie odpowiadają też na wezwania do wskazania osoby faktycznie przekraczającej prędkość. I chociaż w takich sytuacjach ITD wysyła wnioski do sądu, to te nie zawsze traktują to jako wykroczenie.

Dlatego też nad Wisłą ma zostać zaimplementowany nowy system karania – administracyjny. Polegałoby to na tym, że wezwanie do wskazania kierowcy przychodziłoby do właściciela pojazdu.

Jeśli ten nie udzieli odpowiedzi w ciągu 14 dni, to sam będzie musiał opłacić karę administracyjną. To istotne, ponieważ takowa kara mogłaby być wyższa niż potencjalny mandat.

Nowością byłoby też to, że ewentualna kara administracyjna nie wiązałaby się z punktami karnymi oraz ewentualnymi sprawami sądowymi. Po upływie ustawowego terminu kara po prostu „wpadnie” na konto właściciela.

– Analizujemy te propozycje. System faktycznie trzeba usprawnić – przyznaje wiceminister infrastruktury Rafał Weber, cytowany przez „DGP”.

Rząd pracuje również nad propozycjami premiera Mateusza Morawieckiego, które wygłosił w exposé. Najważniejszą z nich jest przyznanie pieszym pierwszeństwa przed wejściem na pasy. Weber przyznał w sejmowej Komisji Infrastruktury, że projekt zmian w przepisach jest już gotowy i czeka tylko na konsultacje w Radzie Ministrów.

Jak powiedział wiceminister, wprowadzenie nowych przepisów poprzedziłoby 9-miesięczne vacatio legis. W tym czasie rząd miałby ruszyć z szeroko zakrojoną kampanią, która poinformuje Polaków o zmianie przepisów.

Na agendzie jest też pomysł podniesienia wysokości mandatów. Resort infrastruktury nie wyklucza zmian także i w tym zakresie.

Jak podaje „DGP”, w ubiegłym roku 500 fotoradarów, którymi dysponuje Inspekcja Transportu Drogowego, uwieczniło na zdjęciach 1,6 mln kierowców łamiących przepisy. Jednak mandaty otrzymało tylko 45 proc. z nich. (money.pl)


Więcej...

Wjechał pod zakaz i zanieczyszczał drogę

Wjechał pod zakaz tonażowy i zanieczyszczał drogę fekaliami. ITD wystawiło kierowcy 4 mandaty

W poniedziałek (9 grudnia) na odcinku drogi wojewódzkiej w Romnowie koło Wrocławia patrol Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli pojazd asenizacyjny, którego kierowca nie zastosował się do ograniczenia tonażowego. Zignorowanie znaku było tylko jednym z wielu ujawnionych nieprawidłowości w zatrzymanym przewozie fekaliów.

Stan techniczny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia. Z nieszczelnego zaworu spustowego na jezdnię wyciekały nieczystości. Samochód zanieczyszczał jezdnię także olejem. Miał też niesprawne oświetlenie i uszkodzone lustro zewnętrzne.

Na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców inspektorzy ustalili, że pojazd jest niedopuszczony do ruchu – dowód rejestracyjny został zatrzymany pół roku temu patrol policji. Ciężarówka nie miała także ważnego badania technicznego.

Kierowca i jednocześnie przedsiębiorca nie okazał żadnego dokumentu, potwierdzającego prawo do wykonywania niezarobkowych przewozów drogowych na potrzeby własne. Stwierdził, że wynika to z jego nieznajomości przepisów i nie wiedział, iż musi posiadać wymagane zaświadczenie lub licencję.

Za stwierdzone nieprawidłowości kierowcę ukarano czterema mandatami. W związku z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym wobec przedsiębiorcy toczy się też postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Inspektorzy nakazali kierowcy niezwłocznie uszczelnić wycieki i zakazali dalszej jazdy z miejsca kontroli. (ITD)

Więcej...

111 nowych fotoradarów na drogach

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur potwierdził, że są już wytypowane najniebezpieczniejsze miejsca, w których w przyszłym roku na polskich drogach pojawią się pierwsze nowe fotoradary. Częściowo zastąpią stare urządzenia, a 111 zostanie umieszczonych w całkiem nowych miejscach. Ile z nich pojawi się w województwie śląskim?

Zapytaliśmy o to w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego w Warszawie. Jak się okazuje, na razie nikt jeszcze nie zna szczegółów tej operacji.

– Mamy wytypowane konkretne miejsca, w których zamierzamy ulokować nowe fotoradary. Są to przede wszystkim te rejony, w których dochodzi do wielu wypadków – informuje Wojciech Król z biura informacji i promocji GITD. – W listopadzie i grudniu wszystkie te lokalizacje będą raz jeszcze sprawdzane, m. in. pod kątem tego, czy montaż urządzeń mierzących prędkość jest możliwy, czy nie ma jakichś utrudnień – dodaje.

W sumie do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2019 roku wpłynęło ponad 2 tysiące wniosków o zainstalowanie nowych fotoradarów. 59 wniosków napłynęło z województwa śląskiego, kierowanych między innymi przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, lokalne samorządy, społeczności lokalne oraz mieszkańców. Wniosek o instalację urządzenia rejestrującego prędkość złożyli m.in.:

  1. Urząd Gminy w Węgierskiej Górce, gdzie takie urządzenie miałoby stanąć przy DK1 (ul. Zielona)
  2. sołtys Opatowa w powiecie kłobuckim, zabiegający o nowy fotoradar na ul. Częstochowskiej
  3. Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie. W tym ostatnim przypadku nowy fotoradar zdaniem policjantów powinien ostudzić zapędy kierowców do mocniejszego wciskania pedału gazu w Pawłowicach

Czy tam faktycznie pojawią się nowe urządzenia? To najwcześniej okaże się w styczniu 2020 roku, kiedy GITD ma podać konkretne lokalizacje nowych fotoradarów. Montaż pierwszych z nich ma się natomiast rozpocząć w trzecim kwartale przyszłego roku.

A gdzie jeszcze przydałyby się nowe fotoradary na drogach województwa śląskiego? Na pewno na DK 94 w Sławkowie, na skrzyżowaniu z ul. Okradzionowską, gdzie od 2017 roku życie straciły w wypadkach trzy osoby. Dwie z nich kilka dni temu, w sobotę 2 listopada. To efekt zderzenia toyoty yaris z BMW. Według wstępnej oceny policjantów, siedzący za kierownicą toyoty yaris 76-letni mężczyzna, włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu BMW. W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniosła 70-letnia pasażerka toyoty oraz siedzący za kierownicą niemieckiego samochodu 46-letni mieszkaniec Bukowna. Oprócz 76-latka do szpitala została przetransportowana także 11-letnia pasażerka BMW.
Drogą krajową nr 94 zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Miejsce, w którym krzyżuje się ona z powiatową ulicą Okradzionowską cieszy się złą sławą. Główną tego przyczyną jest notoryczne łamanie przez pojazdy poruszające się drogą krajową obowiązującego tu ograniczenia prędkości.

– Już w lipcu alarmowaliśmy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, że istnieje potrzeba podjęcia pilnych działań poprawiających bezpieczeństwo na tym skrzyżowaniu, że dochodzi tam do dużej liczby zdarzeń drogowych. Rozwiązaniem, które sugerowaliśmy wówczas zarządcy drogi, w ślad za wnioskiem radnych klubu „Z pasją dla Sławkowa”, było postawienie w tym miejscu fotoradarów, które zmuszałyby kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Niezależnie od tego, iż jako gmina nie mamy żadnego wpływu na sprawy związane z zarządzaniem tą drogą, poprosiliśmy również policję o częstsze kontrole prędkości w tym rejonie – mówi burmistrz Sławkowa Rafał Adamczyk.

Po tragicznym wypadku, w poniedziałek 4 listopada burmistrz Sławkowa po raz drugi zwrócił się do katowickiego oddziału GDDKiA z żądaniem natychmiastowego wprowadzenia rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo kierowców i pieszych w rejonie feralnego skrzyżowania. – Biorąc pod uwagę aktualną sytuację uważam, że poza rozwiązaniem polegającym na ustawieniu fotoradarów, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad powinna rozważyć jeszcze inne wyjścia z sytuacji, aż po zamknięcie na stałe niebezpiecznego skrzyżowania – podkreśla burmistrz Sławkowa.

Inne niebezpieczne miejsca w woj. śląskim, gdzie przydałyby się nowe fotoradary, to m.in. DW 790, pomiędzy Niegowonicami, a Dąbrową Górniczą, gdzie często dochodzi do wypadków, DW 792 w Podlesicach, gdzie mało kto respektuje ograniczenie prędkości, tzw. zakręt mistrzów w Katowicach, łuk na DTŚ w Rudzie Śląskiej w stronę Katowic (jest tam ograniczenie do 80 km/h, są znaki świetlne, czarny punkt, a i tak kierowcy tam przekraczają prędkość), DK88 w Zabrzu i Gliwicach – dawna „adolfówka” traktowana przez kierowców jak autostrada, a to droga krajowa. Nowe urządzenie powinno się też pojawić na katowickim odcinku DTŚ nad ulicą Bracką. Bardzo często dochodzi tu do wypadków. Na wiadukcie jest ograniczenie do 70 km na godzinę. Kierowcy jadą jednak 100 km na godzinę i więcej. Wypadają z trasy na barierki.

Tymczasem nowy fotoradar pojawił się w październiku br. w miejscowości Sarnów w powiecie będzińskim na drodze krajowej nr 86, w rejonie skrzyżowania z ul. Jasną. O montaż urządzenia władze samorządowe Psar starały się już od 2015 roku. Wnioski i prośby o zamontowanie fotoradaru kierowane były do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Wielokrotnie wskazywano, że miejscem szczególnie niebezpiecznym dla pieszych jest skrzyżowanie ul. Jasnej, gdzie dochodziło do dużej liczby potrąceń pieszych. W ostatnich 9 latach, tylko na prawie kilometrowym odcinku tej drogi, miało miejsce 12 wypadków drogowych, w których zginęło 8 osób, a 8 zostało rannych. Po ostatnim tragicznym zdarzeniu, które miało miejsce 10 listopada 2018 roku na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu z ul. Jasną wspólnie z oddziałem katowickim GDDKiA udało się zmienić doświetlenie przejścia dla pieszych oraz umieścić jego dodatkowe oznakowanie.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego realizuje właśnie nowy projekt „Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 w ramach którego planowana jest m.in. wymiana starej technologii oraz instalacja nowych urządzeń rejestrujących. W jego ramach zamontowanych ma zostać 358 fotoradarów, w tym 111 w nowych lokalizacjach. Obecnie na polskich drogach jest około 500 fotoradarów.

W 2018 roku na polskich drogach doszło do blisko 32 tys. wypadków, w których zginęło 2 tys. 862 osób, a 37 tys. 359 zostało rannych.

W ciągu ostatnich 10 lat roczna liczba wypadków zmalała o 12 tys. 522, ofiar śmiertelnych o 1710, a rannych o 18 tys. 687. Znaczący spadek liczby wypadków pomiędzy 2009 a 2018 rokiem spowodowany był m.in. powstaniem Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) i rozpoczęciem kontroli prędkości z wykorzystaniem stacjonarnych urządzeń rejestrujących. (dziennikzachodni.pl)

Więcej...

Kolejne zmiany w Kodeksie Drogowym 2019

Po raz kolejny w tym roku wprowadzono zmiany dotyczące kierowców. Zgodnie ze znowelizowanym Prawem o ruchu drogowym, kierowców mogą czekać niemiłe niespodzianki. Policja otrzymuje bowiem większe prawa w kwestii przeprowadzenia kontroli kierowców i pojazdów na drogach.

Celem tych zmian jest usprawnienie i przyspieszenie przeprowadzania tych kontroli. Niedopuszczalne jest podważanie kompetencji policjantów i utrudnianie im pracy poprzez nie wykonywanie ich poleceń – podlegać będzie to karze mandatu. Dla przykładu za nietrzymanie rąk na kierownicy – w przypadku gdy takie będzie polecenie policjanta – zapłacić trzeba będzie mandat 500 zł. Policjanci będą zobligowani do sprawdzania stanu licznika/drogomierza w celu wprowadzenia tych danych do bazy CEPiK – co wiąże się z koniecznością wejścia do kontrolowanego samochodu.

Według nowego rozporządzenia „dopuszcza się postój pojazdu policyjnego w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego” co oznacza że kontroli można się spodziewać w każdym miejscu i zapis ten dotyczy również pojazdów nie oznakowanych.

Istotną zmianą jest też brak konieczności wylegitymowania się przez kontrolującego nas funkcjonariusza – o ile wyraźnie sobie tego nie zażyczymy. (utknysiak.pl)

Więcej...

Bus z nadmiarem niezabezpieczonego ładunku

Przechylony na jedną stronę samochód dostawczy zatrzymał patrol motocyklowy dolnośląskiej Inspekcji Transportu Drogowego. Ładunek nie był w ogóle zabezpieczony i przemieścił się podczas jazdy. Okazało się również, że auto z towarem ważyło o 1,5 tony za dużo.

Pojazd zatrzymano do kontroli drogowej w podwrocławskich Radomierzycach, ponieważ był mocno przechylony na jedną stronę. Inspektorzy ITD poruszający się na motocyklach postanowili sprawdzić, co jest tego powodem.

Przewożony ładunek nie został w ogóle zabezpieczony przed możliwością zmiany położenia. Przemieścił się na jeden z boków skrzyni ładunkowej w trakcie pokonywania ronda. Z relacji kierowcy wynikało, że pojazd załadował w nieprawidłowy sposób szef firmy dla której pracuje.

Kierowca został ukarany trzema mandatami za stwierdzone nieprawidłowości w transporcie. Inspektorzy zakazali dalszej jazdy przeładowanym pojazdem do momentu usunięcia nadmiaru towaru i jego właściwego zabezpieczenia.


Więcej...